Co wpływa na zrozumiałość mowy?

Co wpływa na zrozumiałość mowy?

Zrozumiałość mowy wydaje się czymś oczywistym - dopóki nie jest. Szczególnie w przypadku ubytku słuchu można zauważyć, jak krucha jest komunikacja. Zwykła rozmowa może zamienić się w rodzaj słuchowego pokoju ucieczki, w którym próbujesz zebrać wskazówki, aby rozszyfrować zdania. I szczerze mówiąc: nikt nie ma na to energii, zwłaszcza pod koniec długiego dnia.

Na tym blogu zagłębiamy się w to, co wpływa na zrozumiałość mowy w przypadku ubytku słuchu. Nie po to, by przeładować Cię żargonem, ale by pomóc Ci zrozumieć, co dzieje się za kulisami i co możesz zrobić, aby rozmowy znów przebiegały płynniej.

Hałas w tle: największy zabójca

Osoby z ubytkiem słuchu natychmiast to rozpoznają: gdy tylko pojawi się więcej niż jeden dźwięk na raz, cały system komunikacji wali się jak domek z kart.

Hałas w tle jest największym wrogiem zrozumiałości mowy. Mechanizm filtrujący w mózgu, który normalnie oddziela mowę od hałasu, działa mniej wydajnie w przypadku ubytku słuchu. Tak więc zamiast słyszeć rozmówcę, otrzymujesz dźwiękową zupę głosów, szklanek, sztućców, muzyki i kogoś śmiejącego się w oddali z głupiego żartu.

Im więcej hałasu, tym ciężej mózg musi pracować. Nic dziwnego, że czasami jesteś całkowicie wyczerpany po urodzinach lub dniu pracy: to najlepszy sport.

Słaba akustyka: pogłos sprawia, że wszystko jest jeszcze bardziej niezręczne.

Przy ubytku słuchu pogłos staje się osobistym nemezis. Mózg jest już zajęty analizowaniem języka, a dźwięk zaczyna wesoło odbijać się po całym pomieszczeniu.

Pogłos powoduje rozmycie spółgłosek - i niech to będą właśnie te dźwięki, które określają znaczenie słów. Powiedz „kot" bez „k" i „t", a otrzymasz dźwięk, który równie dobrze mógłby być „a". A to oczywiście nie pomaga.

Pokoje z twardymi materiałami, wysokimi sufitami lub gołymi ścianami potęgują ten problem. Twoje uszy chcą ciszy i spokoju, a nie echa, jakbyś stał na parkingu.

Szybkość mówienia: mózg potrzebuje czasu

Dla osób z ubytkiem słuchu szybkie mówienie działa jak słuchowa sztuka nowoczesna: słyszysz wiele rzeczy, ale niewiele rozumiesz. Dzieje się tak, ponieważ mózg potrzebuje więcej czasu na przetworzenie dźwięków i powiązanie ich ze znaczeniem. Im szybciej ktoś mówi, tym mniejsza szansa, że wszystko zrozumiesz.

Tak więc cicha rozmowa nie jest nudna - to chrupiące HD dla twojego mózgu. Dzięki temu nie musisz ciągle zgadywać, co zostało powiedziane. Mniej zgadywania, więcej słuchania. Miło, prawda?

Artykulacja: gdy słowa nieco się kruszą

Kiedy ktoś mówi niespójnie, mamrocze lub połyka w połowie zdania, jakby nagle wziął niespodziewany kęs, zrozumiałość mowy staje się jeszcze trudniejsza. Przy ubytku słuchu już brakuje niektórych wyższych dźwięków, a jeśli dodatkowo są one źle wymawiane, trzeba być prawie medium, aby nadążyć za wszystkim.

Wyraźna artykulacja pomaga mózgowi zrobić ogromny krok naprzód. Nie musisz mówić tak, jakbyś brał udział w przesłuchaniu do teatru, ale normalne wymawianie słów przez chwilę czyni cuda.

Nieprawidłowa głośność głosu: zbyt cichy lub zbyt głośny

Przy ubytku słuchu głośność głosu staje się delikatną kwestią. Niektórzy ludzie zaczynają mówić zbyt cicho, ponieważ słyszą siebie głośniej w głowie. Inni zaczynają krzyczeć - nie z nieuprzejmości, ale dlatego, że nie oceniają swojego głosu właściwie.

Oba są niewygodne dla zrozumiałości. Zbyt cichy dźwięk wtapia się w szum tła, a zbyt głośny powoduje zniekształcenia (i mały ból serca u słuchacza). Sztuczka polega na normalnej, zrelaksowanej głośności. Nie więcej, nie mniej.

Twój własny słuch: to, co słyszysz, determinuje to, co rozumiesz

Logiczne, ale często niedoceniane: ubytek słuchu ma bezpośredni wpływ na to, jak dobrze można rozszyfrować mowę. Brakuje pewnych częstotliwości - często tych wysokich. I niech to będą właśnie te częstotliwości, które sprawiają, że mowa jest ostra, wyraźna i rozpoznawalna.

Na przykład:

  • S, f, t, k i p znikają w tle.
  • Słowa stają się bardziej podobne.
  • Brakuje ci niuansów.
  • Twój mózg musi pracować ciężej, przez co szybciej się męczysz.

Na szczęście istnieją pomoce, które przywracają te dźwięki do świata. Aparaty słuchowe są oczywiście ważne, ale inne rozwiązania również bardzo pomagają. Pomyśl o wzmocnionych zestawach słuchawkowych do telewizora, takich jak Geemarc CL7500m OPTI. Dzięki nim nie tylko słuchasz wyraźnego dźwięku z telewizora, ale także odciążasz swój mózg. A to z kolei wpływa na to, jak dobrze można później śledzić rozmowy.

Mniejszy stres słuchowy = lepsze przetwarzanie mowy. Prawdziwa historia.

Zmęczenie: mózg też nie jest w stanie zrobić wszystkiego.

Utrata słuchu sprawia, że rozmowy stają się bardziej intensywne. Mózg nieustannie kompensuje ten fakt. Oznacza to, że szybciej się męczy. A gdy już się zmęczy, mowa staje się jak w połowie rozładowana bateria, która nie chce się dalej ładować.

To wyjaśnia, dlaczego czasami ktoś może być dobrze zrozumiany rano, a wieczorem brzmi, jakby mówił w innym języku.

Zmęczenie sprawia:

  • filtrowanie dźwięku jest trudniejsze,
  • rozróżnianie słów jest trudniejsze,
  • i niższy poziom koncentracji.

Odpoczynek pomaga - a korzystanie z narzędzi, które oszczędzają pracę mózgu, również.

Koncentracja i stres: chaos w głowie = chaos w tym, co słyszysz.

W przypadku ubytku słuchu koncentracja ma kluczowe znaczenie. Trzeba być bystrym, słuchać w skupieniu, wychwytywać sygnały niewerbalne, a czasem nawet czytać z ruchu warg, nie zdając sobie z tego sprawy.

Ale czy jesteś spięty, zestresowany lub rozproszony? Wtedy zrozumiałość mowy spada jak suflet. Stres dosłownie zawęża zakres uwagi. Wszystko, co słyszysz, staje się mniej wyraźne. A tego właśnie nie potrzebujesz.

Zrelaksowany mózg słyszy lepiej. To bardzo proste.

Mówca: niektóre głosy są teraz bardziej wymagające

Wysoki, cichy lub szumiący głos może być szczególnie trudny do naśladowania przy ubytku słuchu. Niektóre głosy leżą dokładnie w częstotliwościach, które słyszysz gorzej. Dodaj trochę hałasu w tle i voila: twoja słuchowa układanka jest gotowa.

Nie da się zmienić czyjegoś głosu (chyba, że podarujesz mu kurs śpiewu, ale to zupełnie inna rozmowa). Ale możesz użyć strategii:

  • zbliżyć się,
  • Zachowaj dobrą widoczność jamy ustnej,
  • prosząc o mówienie ciszej,
  • i używać narzędzi.

Narzędzia, które robią prawdziwą różnicę

W przypadku ubytku słuchu aparaty słuchowe mogą dosłownie zrobić różnicę między „huh?" a „słyszę cię". Nie tylko wzmacniają dźwięk, ale często koncentrują się na mowie.

Jednym z przykładów jest Geemarc CL7500m OPTI, wzmocniony zestaw słuchawkowy do telewizora, który sprawia, że dźwięk jest wyraźny i ostry. W rezultacie nie trzeba już zgadywać, co jest mówione. A ponieważ Twój mózg jest mniej obciążony dźwiękiem z telewizora, zachowujesz więcej energii umysłowej na rozmowy.

Technologia nie jest luksusem. To klucz, który daje dostęp do jasnej komunikacji.

Zrozumiałość mowy to praca zespołowa

W przypadku ubytku słuchu na rozumienie mowy wpływa wszystko wokół: dźwięk, akustyka, szybkość, artykulacja, stres, zmęczenie, rodzaje głosu, a także własny słuch. Ale nie jesteś sam. Dzięki odpowiednim dostosowaniom, aparatom słuchowym i komunikacji możesz sprawić, że rozmowy znów będą relaksujące.

I tak, czasami trzeba wytłumaczyć ludziom, że nie powinni rozmawiać przechodząc przez kuchnię, albo że nie powinni pomijać wszystkich spółgłosek. Ale w większości przypadków, trochę zrozumienia, trochę techniki i świat brzmi już o wiele jaśniej.

Chcesz wiedzieć, które aparaty naprawdę poprawiają mowę i dźwięk w telewizji? W Horend Goed chętnie Ci w tym pomożemy. I oczywiście zrobimy to w sposób jasny, uprzejmy i bez konieczności krzyczenia „co mówisz?" dziesięć razy.

author-sign