Czasami słyszy się: „Wszystko, co jesz, ma na coś wpływ". I chociaż zazwyczaj brzmi to jak rada od niejasnego wujka na przyjęciu urodzinowym, jest w tym trochę prawdy. Nawet twoje uszy - te dwie urocze małe muszle z boku głowy - reagują na to, co wpychasz do gardła. Ale co dokładnie z tłustymi potrawami? Czy Twój słuch pogarsza się, gdy sięgniesz po frytkę z majonezem lub dodatkowy oliebol? Czas rozprawić się z tym mitem.
Po pierwsze: jak właściwie działa słuch?
Aby zrozumieć, jak jedzenie wpływa na słuch, należy dowiedzieć się nieco o tym, jak działa słuch. Dźwięk przechodzi przez ucho, wibruje wzdłuż błony bębenkowej, uderza w kosteczki słuchowe i ostatecznie dociera do ślimaka. Tam znajdują się rzęski, które tłumaczą cały ten hałas na sygnały dla mózgu. A te rzęski to divy: nie lubią stresu, zaburzonego przepływu krwi ani stanów zapalnych.
Krótko mówiąc, słuch potrzebuje dobrego krążenia, zdrowych komórek i odpoczynku. I tu właśnie w grę wchodzą nawyki żywieniowe.
Spożywanie tłuszczu a przepływ krwi
Spożywanie tłuszczu niekoniecznie jest złe, ale zależy to od tego, jakie tłuszcze spożywamy. W rzeczywistości istnieją ich dwa rodzaje:
- te złe - tłuszcze nasycone i tłuszcze trans (witaj fast foodzie, żegnaj układzie krążenia)
- dobre - tłuszcze nienasycone (witaj awokado, orzechy i oliwa z oliwek)
Dieta bogata w tłuszcze nasycone może zwężać naczynia krwionośne. A jeśli gdziekolwiek jest mniej krwi, to właśnie w maleńkich naczyniach włosowatych w uszach. Mniej krwi = mniej tlenu = mniej szczęśliwych rzęsek. A nieszczęśliwe rzęski działają mniej więcej tak dobrze, jak mikrofon w deszczu: nieoptymalnie.
Czy istnieje bezpośredni związek między tłuszczem a utratą słuchu?
Naukowcy nie są jeszcze do końca przekonani, ale istnieją mocne dowody na to, że niezdrowa, wysokotłuszczowa dieta przyczynia się do długotrwałej utraty słuchu. Zwłaszcza w połączeniu z:
- nadciśnienie
- wysoki cholesterol
- cukrzyca
- i, spójrzmy prawdzie w oczy, styl życia, w którym sport jest czymś, co ogląda się głównie w telewizji
Twoje ucho jest małe, ale system, który za nim stoi, jest bardzo wytrzymały. Wszystko jest połączone - tak jakby twoje ciało było jedną wielką siecią spaghetti.
Ale czekaj, są też dobre wieści
Ponieważ nie wszystkie tłuszcze są złe. Wręcz przeciwnie! Tłuszcze nienasycone mogą pomóc w utrzymaniu elastyczności naczyń krwionośnych. W badaniach wykazano, że osoby spożywające dużo kwasów omega (ryby, orzechy, nasiona, oliwa z oliwek) często mają lepszy słuch. Wydaje się, że tłuszcze te zwalczają stany zapalne, stymulują przepływ krwi i chronią rzęski przed stresem.
Innymi słowy, problemem nie jest jedzenie tłuszczu, ale to, jaki tłuszcz jemy.
W jaki sposób odżywianie wpływa na słuch?
To nie jest tak, że po trzech frikandellach od razu stajesz się debilem. Na szczęście. Ale mogą pojawić się długotrwałe objawy:
- lekki hałas
- trudności z wysokimi tonami
- gorsze rozumienie mowy w tłumie
- gorszy powrót do zdrowia po ekspozycji na głośne dźwięki
Nie przejmuj się - zwykle nie rozwija się to w ciągu tygodnia, ale latami. Jest to jednak przypomnienie, że uszy są uszkadzane nie tylko przez hałas, ale także przez to, co dzieje się w naczyniach krwionośnych.
Czy można zapobiegać utracie słuchu poprzez jedzenie?
Już mnie słyszysz: tak, w dużej mierze tak. Ponieważ zdrowa żywność jest niezłym ochroniarzem dla Twoich uszu. Zastanów się:
- mniej tłuszczów nasyconych
- więcej omega-3
- więcej włókien
- mniej cukru
- wystarczająca ilość wody
- i może kawałek owocu, który nie ma kształtu ciasta
Ważne jest również połączenie tego z dobrym słuchem. Często słuchasz muzyki? Używaj zatyczek do uszu. Pracujesz w hałasie? Używaj zatyczek do uszu. Jesteś na koncercie? Zgadłeś: upewnij się, że masz ochronę.
Odżywianie można traktować jak konserwację. Ochrona jak ubezpieczenie. A o uszach jak o oldtimerze: pozostają piękne tak długo, jak jesteś dla nich miły.
Co to oznacza dla codziennego dnia chipowania?
Spokojnie. Nie musisz nagle rezygnować ze wszystkich przekąsek. Raz na jakiś czas nie ma problemu, o ile przez resztę tygodnia nie żyjesz jak frytkownica na nogach. Chodzi głównie o równowagę.
Czy odżywiasz się tłusto i niezdrowo? W takim razie w dłuższej perspektywie możesz być bardziej narażony na problemy ze słuchem.
Czy odżywiasz się głównie zdrowo i świadomie? W takim razie ta wojna ziemniaczana to tylko przytulna zachcianka.
Tak więc: jedzenie tłuszczu ma wpływ (ale nie jesteś natychmiast stracony)
Jedzenie tłuszczu nie ma natychmiastowego wpływu na słuch, ale niezdrowa dieta może przyczynić się do długotrwałych problemów. W końcu uszy to bolidy Formuły 1: szybkie, precyzyjne i nadwrażliwe. I tak jak bolid F1, potrzebują wysokiej jakości paliwa. Jeśli dasz im śmieci, będą protestować.
Więc ciesz się jedzeniem, ale częściej wybieraj dobre rzeczy. Twoje serce, głowa i słuch będą Ci wdzięczne. A to tylko trochę przyjemniejsze niż mówienie „Co ty mówisz?" na starość.

